piątek, 31 stycznia 2014

OD Alissy-Cd. Isabelle

- Przykro mi – powiedziałam cicho – Przepraszam, że byłam taka wścibska
- Nie byłaś wścibska – zaprotestowała Isabelle – Sama zaczęłam temat
Przez dłuższą chwilę szłyśmy w milczeniu. Analizowałam to, co dziewczyna mi powiedziała. A więc zaatakowały ją inne wilki. Inne, to znaczy z innego klanu. Czyli ona i jej brat… byli wilkołakami! To, dlatego wyczuwałam w niej coś niezwykłego.
- Jesteśmy na miejscu – głos Isabelle raptownie wyrwał mnie z rozmyślań
Rozejrzałam się zdezorientowana po okolicy i szybko zlokalizowałam dom, który do tej pory znałam jedynie ze zdjęci, a w którym od tej pory miałam mieszkać.


- Wielkie dzięki za pomoc – uśmiechnęłam się do Isabelle lekko zakłopotana

(Isabelle?)
wtorek, 28 stycznia 2014

Od Isabelle-Cd Alissy

-Fajnie mieć rodzinę w mieście-powiedziałam mało entuzjastycznie
-Ty nie masz nikogo?-zapytałam przejęta dziewczyna
-Niestety nie. Miałam brata....Ale go już nie ma-powiedziałam i z trudem powstrzymałam łzy.
-A co się stało?-zapytała
-Długa historia-ucięłam krótko
-Mamy czas-odpowiedziałam
-No szliśmy przez Las. Nagle zaatakowały nas inne wilkołaki. Brat mnie bronił....i zginął-powiedziała i łza spłynęła mi po policzku

Alissa?

Od Alissy-Cd. Isabelle

No nie, czy ja zawsze muszę się zgubić? Kolejny raz się przeprowadzałam i kolejny błądziłam po obcym mieście nie wiedząc gdzie jestem. Na szczęście udało mi się poznać Isabelle, która chyba dobrze znała wszystkie uliczki. Zresztą była też bardzo sympatyczna, choć wyczuwałam w niej coś…. Wyjątkowego. Nie była anielicą jak ja, ale na pewno była wyjątkowa.
- Hej, nad czym tak rozmyślasz? – zagadnęła
- To nic szczególnego – machnęłam ręką
- No to może już chodźmy – ponagliła mnie dziewczyna – Mamy przed sobą godzinny spacer
Kiwnęłam głową i ruszyłyśmy.
- Długo już tu mieszkasz? – zagadnęłam, idąc tuż koło niej
- Od dziecka – przyznała – A ty?
- Dopiero przyjechałam – wyjaśniłam – Mam mieszkać u swojego kuzynostwa

(Isabelle?)

Od Isabelle-Do Alissy

Szłam ulicą. Czułam mnóstwo zapachów. Jeden wydał mi się dość charakterystyczny. Był to zapach anioła. Wtedy woń stała się wyraźniejsza.
-Poczekaj!-powiedziała jakaś osoba za mną. Odwróciłam się. Stała tam dziewczyna. To był jej zapach
-O co chodzi?-zapytałam
-Wiesz,gdzie jest....Ulica Washinton Sqaure 7?-zapytała
-Tak. Pokażę ci-uśmiechnęłam się
-Dzięki. Jestem Alissa.-przedstawiła się
-A ja Isabelle. Miło mi-odpowiedziałam

Alissa?

Obserwatorzy

Layout by Yassmine