- Przykro mi – powiedziałam cicho – Przepraszam, że byłam taka wścibska
- Nie byłaś wścibska – zaprotestowała Isabelle – Sama zaczęłam temat
Przez dłuższą chwilę szłyśmy w milczeniu. Analizowałam to, co dziewczyna mi powiedziała. A więc zaatakowały ją inne wilki. Inne, to znaczy z innego klanu. Czyli ona i jej brat… byli wilkołakami! To, dlatego wyczuwałam w niej coś niezwykłego.
- Jesteśmy na miejscu – głos Isabelle raptownie wyrwał mnie z rozmyślań
Rozejrzałam się zdezorientowana po okolicy i szybko zlokalizowałam dom, który do tej pory znałam jedynie ze zdjęci, a w którym od tej pory miałam mieszkać.
- Wielkie dzięki za pomoc – uśmiechnęłam się do Isabelle lekko zakłopotana
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz