piątek, 14 lutego 2014

Od Isabelle-Cd Alissy

-Cieszę się że nic ci nie jest-powiedziałam i jeszcze raz mocno ją przytuliłam
-A ja się cieszę,że oni nic ci nie zrobili-odpowiedziała
-Następnym razem użyj wcześniej tej teleportacji-zaśmiałam się


Alissa?

Od Isabelle-Cd Kevin'a

Znalazłam ten rytm. Dołączyłam się do wystukiwania. Razem stworzyliśmy całość. Wtedy Kevin się pomylił i oboje wybuchliśmy śmiechem
-Przegrałeś-powiedziałam z satysfakcją
-Zaraz ty przegrasz-uśmiechnął się i zaczął mnie łaskotać. Przewróciłam się,starając uspokoić ręce Kevin'a. Nagle coś mu nie wyszło i stoczyliśmy się ze wzgórza. Jak to w takich sytuacjach bywa,Kevin wylądował nademną.
-Jak romantycznie-zażartowałam


Kevin? xD
czwartek, 13 lutego 2014

Od Alissy-Cd Isabelle

Uścisnąwszy mocno Isabelle położyłam jej uspokajająco dłoń na ramieniu.
- Przepraszam - szepnęłam jeszcze dziewczyna
- Nie masz za co Is - odparłam natychmiast - To nie twoja wina, że mnie schwytali. Walczyłaś naprawdę niesamowicie.
- Naprawdę tak myślisz?
- Jasne - uśmiechnęłam się
- Ale... Jak uciekłaś? - zapytała z wahaniem - Myślałam, że potrafisz jedynie latać....
- Teleportowałam się - wyjaśniłam - To umiejętność większości aniołów tak jak tworzenie iluzji

(Is?)

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

Isabelle zaczeła, biec zostawiając mnie w tyle. Uśmiechnąłem się w myślach, po czym zacząłem biec. Po kilku sekundach byłe już przed wilczycą/dziewczyną. A po chwili już pod drzewem.
Zmęczony usiadłem, pod nim i z powrotem zmieniłem  się w ludzką postać. Isabelle zrobiła to samo. Siedzieliśmy tak leżąc. Delikatnie wyciągnąłem rękę na nogę i zacząłem wyklepywać rytm.
Isabelle / sorry, że nie odpisałam wcześniej, ale tak się rozchorowałam że nie miałam siły

Od Isabelle-Cd Alissy

W głowie mieszała mi się złość z rozpaczą. Złość przez to,że nie biegłam za nimi i rozpacz że nie pomogłam Alissie
 . Wtedy ją zobaczyłam. Wstałam i pobiegłam do niej
-Alissa! Nic ci się nie stało!? Jak uciekłaś? Przepraszam że tak słabo cię broniłam-powiedziałam i przytuliłam ją


Alissa?

Od Alissy-Cd Isabelle

Wampiry roześmiały się szyderczo, po czym rzuciły na Is. Dziewczyna zamieniła się w wilka i zaczęła z nimi walczyć. Dobrze jej szło, ale żadna z nas nie przewidziała, że w ukryciu czają się posiłki. Tak, więc kiedy myślałam już, że Is wygrała z zaułka wynurzyło się siedmiu krwiopijców. Pięciu dołączyło do grupy walczącej z rozwścieczoną Is, a pozostali rzucili się na mnie. Nie bardzo mieli jednak jak mnie złapać, bo uniosłam się na wysokość trzeciego pięta. Nie mieli szans doskoczyć. Niestety przewidzieli to. Jeden z nich ni stąd ni zowąd znalazł się na dachu wieżowca i zeskoczył prosto na mnie. Wylądowaliśmy ciężko na ziemi. Na szczęście zdążyłam zamortyzować upadek jednak wampir cały czas przygważdżał mnie do ziemi, a jego koledzy krępowali mi ręce i nogi. Kiedy skończyli rzucili mnie w jakiś ciemny kąt i wspomogli pobratymców. Przy takiej liczbie wampirów Is mogła szybko zginąć. Nie mogłam do tego dopuścić, więc zaczęłam się szarpać w więzach i wrzasnęłam:
- Stop! Przestańcie!
Odwrócili się by na mnie spojrzeć, co dało Isabelle chwilę odpoczynku.
- Nie szarp się tak Aniołku – rzucił jeden – I tak się nie wydostaniesz
- Masz rację – przyznałam, grając na czas – Ale to mnie chcecie nie Wilczycy, więc zostawcie ja w spokoju
- A jeśli nie?
- Wtedy nie dostaniecie żadnej z nas – odparłam spokojnie – A to się chyba nie spodoba waszemu szefowi prawda?
Wampiry poruszyły się niespokojnie, po czym ich przywódca powiedział:
- Skoro tak ci śpieszno do śmierci to my nie mamy nic przeciwko. Wilczycą zajmiemy się innym razem
Dał znak i jeden z wampirów zarzucił sobie mnie na ramię, po czym wszyscy puścili się biegiem. Słyszałam wycie Is i wiedziałam, że po walce nie ma siły za nimi biec. Ja jednak miałam plan i kiedy krwiopijcy zajęli się ożywioną rozmową stworzyłam swoją iluzję, po czym teleportowałam się do miejsca gdzie nas zaatakowano.
Is siedziała tam w ludzkiej postaci z na poły zrozpaczoną na poły wściekłą miną.

(Isabell?)
środa, 12 lutego 2014

Od Isabelle-Cd Kevin'a

Lekki wiatr delikatnie muskał moje włosy.
-Wiesz,mam ochotę zamienić się w wilka-powiedziałam
-Nikt ci nie broni-zaśmiał się. Uśmiechnełam się i zamieniłam się w białą,niebieskooką wilczycę. Po chwili Kevin również się zamienił
-Ścigamy się do tamtego drzewa!-krzyknęłam w i rzuciłam się do biegu,zostawiając chłopaka w tyle

Kevin? Odpowiem,gdy bd mogła.
wtorek, 11 lutego 2014

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

Również wziąłem łyka kawy. Odstawiłem szklankę z kawą na stolik. Dziewczyna popatrzyła na mnie po czym zaczeła się śmiać.
- Nie mogę... - śmiała się coraz głośniej
- O co chodzi? - zapytałem kompletnie zdezorientowany
Isabell podała mi metalowe pudełko na serwetki i kazała się przejrzeć. Od kawy miałem wąsik. Szybo starłem piankę. Isabelle się uspokoiła i zaczeliśmy rozmawiać i trochę się poznawać.

[...]

Podszedł do nas kelner zabierając puste szklanki po kawie.
- Rachunek poproszę. - powiedziałem do kelnera
- Już przynoszę.
Po chwili wrócił z rachunkiem. Zostawiłem należną sumę i razem z Isabelle wyszliśmy z lokalu.
- A więc? Co teraz? - zapytała
- Chodź... - powiedziałem łapiąc ją za rękę
Pociągnąłem ją w stronę lasu. Spacerowaliśmy pomiędzy drzewami.

Isabelle?

UWAGA!!!!

Tu wasza adminka znana jako Isabelle. Mam dla was małe ogłoszenie parafialne.
Jutro od godziny 15.00 będę nieobecna z powodów osobistych więc proszę o wysyłanie opowiadań dla drugiego autora czyli julian0615. Formularze w dalszym ciągu wysyłajcie do mnie. Ja gdy znajdę chwilę,wstawię was. Wybaczcie moją nieobecność już na starcie,ale ja również mam życie i muszę trochę spraw ułożyć.

Z poważaniem,wasza adminka,Pikna123(znana jako Isabelle lub Catherine)

Od Isabelle-Cd Kevin'a

-Jak ci się podoba w mieście?-zapytałam
-Od kiedy spotkałem ciebie jest świetnie-odpowiedział zawadiacko
-Czy ty próbujesz mnie poderwać?-zapytałam unosząc brew
-Może-odpowiedział
-Jeśli na coś liczysz,musisz się postarać.W sensie liczysz na prprzyjaźń,ale o tak na nią pracuj-powiedziałam i lekko się uśmiechnełam. Wtedy kelner przyniósł nasze kawy. Wzięłam mały łyk

Kevin? To się rozpisałam,ale jeszcze cię zaskoczę

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

Weszliśmy do lokalu, po czym usiedliśmy przy stoliku w jednym z kątów. Dziewczyna miała zwieszoną głowę. Delikatnie ją uniosłem tak, że je wzrok był skierowany na mnie. Uśmiechnąłem się. Dziewczyna odwzajemniła gest. Patrzeliśmy sobie tak w oczy, gdy nagle przyszedł kelner.
- Co państwo sobie życzą? - zapytał, przewijając kartkę w notesie
- Isabell?
- Ja poproszę Latte Macchiato. - odpowiedziała, patrząc na kelnera
- Dobrze... A dla pana? - zapytał spoglądając na mnie
- Może być to samo...
- Dobrze... - powiedział odchodząc
Skierowałem wzrok na Isabell.

Isabelle?

Od Isabelle-Cd Alissy

Wpadłam plecami na ścianę,ale odbiłam się od niej i skończyłam pomiędzy Ali a wampira
-Jeśli chcesz jej krwi,musisz pokonać mnie!-krzyknęłam
-Chcesz walczyć,wilczku? Dobrze-powiedział i pstryknął palcami. Wtedy ni stąd ni zowond pojawiła się czwórka wampirów
-5 słabych krwiopijców na mocną wilkołaczkę? Wiecie czego próbujcie?-zapytałam już spokojniej
-A co ty nam zrobisz?-rzucił któryś z tyłu
-Najpierw was zabiję,a wasze szczątki oddam biednym wilkom z ulicy na pożarcie-powiedziałam równie spokojnie


Ali?

Od Lizz - C.D. Artura

Oczywiście dogonienie zwierzyny nie sprawiało nam problemu przez to iż byliśmy wampirami.

Moje włosy powiewały na wietrze. Po chwili pogoni, dogoniłam zwierzynę, po czym rzuciłam się na nią wbijając swoje kły. Zwierzyna upadła na ziemię, co zdecydowanie ułatwiło mi zadanie. Zaczęłam "zajadać".
Po najedzeniu się, wstałam i otarłam krew. Podeszłam do chłopaka który właśnie skończył.
- Ech, nawet nie wiesz jak mi ulżyło... - powiedziałam, "wspominając" smak krwi

Artur? Brak weny

Od Isabelle-Cd Kevin'a

-Jasne.-powiedziałam starając ukryć rumieńce
-Skąd jesteś?-zapytał
-Stąd-zaśmiałam się
-Mieszczanka.-uśmiechnął się
-To tutaj. Knajpka Heaven Caffe-powiedziałam pokazując na budynek

Kevin? Brak pomysłu :/

Od Artura-CD Lizz

-Niedaleko powinien być las. Czasem ktoś tam pójdzie, a najlepsze jest, że nie ma żadnych świadków- powiedziałem wstając
Lizz również wstała i szybko pobiegliśmy do lasu. W pobliżu nie było żadnych zwierząt ani ludzi. W ciszy chodziliśmy po lesie szukając ofiary, gdy przed nami przebiegł jeleń.
-Panie przodem- zwróciłem się do niej
Dziewczyna rzuciła się w bieg za zwierzęciem, a ja sam zacząłem gonić łanie która biegła z jeleniem.

<Lizz?>

Od Alissy-Cd Isabelle

- Ciebie możemy zostawić w spokoju - wycharczal wampir, mierząc Is szyderczym spojrzeniem - Ale twój Aniołek musi zapłacić - warknął
- Nie nazywaj jej tak! - wrzasnęła - Ali nie musi ci nic płacić!
- Mnie nie, ale James'owi zapłaci i to własną krwią! - warknął i odepchnąwszy wilkolaczkę, pobiegł w ciemność.

(Isabelle?)

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

- Czyli jednym słowem dziewczyna idealna - zaśmiałem się, po czym dodałem - Z resztą jak i chłopak - powiedziałem odgarniając grzywkę
Dziewczyna uśmiechnęła się kręcąc głową.
Popatrzyłem jej w oczy i powiedziałem:
- Wiesz, masz niesamowity uśmiech.
Dziewczyna zarumieniła się. Otrząsnąłem się.
- To co idziemy na tą kawe? - zapytałem
Isabelle
poniedziałek, 10 lutego 2014

Od Isabelle-Cd Alissy

Zebrałam w sobie siłę i przyparłam go do ściany
-Gadaj bo nie ręczę za siebie!-krzyknęłam
-To.....zabawa-wybełkotał
-Zabawa!? Zabawa!? Strasznie dziecinna zabawa! Ogarnij się! Jak jakiś z was,jeszcze będzie mnie atakował,albo atakował Ali to będziecie mieli krwi pod dostatkiem,ale swojej!-warknęłam

Ali?

Od Alissy-Cd Isabelle

- Wszystko w porządku – przyznałam – A ty nie… - urwałam, bo poczułam dziwny niepokój jakby przeczucie, a moment później kątem oka wyłapałam ruch za plecami dziewczyny – Uważaj! – krzyknęłam i popchnęłam Is
Wilkołaczka upadł na bruk, a wampir, który próbował ją zaatakować zwrócił się ku mnie. Rzucił się na mnie z wyszczerzonymi kłami, ale nie zdołał mnie pochwycić gdyż wzbiłam się w powietrze. Rozwścieczony odwrócił się do Is, ale ona stała już w gotowości, blokując drogę ucieczki.
- Czego od nas chcesz? – zapytałam spokojnie
- Nie twój interes Aniołku – odparł szyderczo, ale nie przejęłam się tym zbytnio
- Odpowiadaj – nakazałam stanowczo, używając swojej mocy i hipnotyzując krwiopijcę

(Is?)

Od Isabelle-Cd Kevin'a

-Jestem perfekcjonistką. Chłopcy zwykle postrzegają mnie jako nie łatwą dziewczynę. Tańczę breakdance i jazz. Śpiewam i nie chwaląc się robię to całkiem dobrze. Oprócz tego gram na gitarze basowej,skrzypcach i fortepianie. Kiedyś ćwiczyłam parkour i gimnastykę. Interesujące,prawda?-zapytałam z uśmiechem

Kevin?

Od Isabelle-Cd Alissy

Krew się we mnie zagotowała. Nikt nie będzie nazywał mnie wilczkiem. Pod wpływem emocji zamieniłam się w wilka i wyszczerzyłam kły. Nie zwracając uwagi na Alissę rzuciłam się na jednego z nich. Zaczęłam gryźć jak oszalała. Drugi podszedł do Alissy. Szybko odskoczyłam i wgryzłam się w jego ciało. Czułam krew czarownika. Po krótkim ataku szału zamieniłam się w człowieka
-Na następny raz,nie zdrabniaj wyrazu "wilkołak"-warknęłam wycierając krew z ust. Dwójka uciekła-Nic ci nie jest?-zapytałam


Ali?

Od Alissy-Cd.Isabelle

- Ja też lubię – przyznałam, odwzajemniając uśmiech
- No widzisz i to się najbardziej liczy – zaśmiała się – A powiem ci, że głos masz piękny
- Jasne jasne – prychnęłam niedowierzająco
- Naprawdę – zapewniła Is
- Ok, zmieńmy temat – mruknęłam – Co z tą kawą?
- Kelnerka chyba zapomniała – przyznała dziewczyna – A faktem jest, że już się ściemnia
- No to może weźmy na wynos i się przejdźmy? – zaproponowałam
Is zgodziła się i obie podeszłyśmy do baru. Tam dostałyśmy wreszcie zamówione kawy i kazałyśmy zapakować je na wynos. Chwilę później szłyśmy już ulicą z kubkami w rękach.
- To, o której jutro do mnie wpadniesz? – zapytała Is
- Koło południa – odparłam – Rano ciężko zwlec mnie z łóżka
- Wiem coś o tym – przyznała koleżanka ze śmiechem – Zawsze….
Nie dokończyła, bo w tym samym momencie z ciemnego zaułka wyskoczyło na nas dwoje nieznajomych, zagradzając drogę.
- No no no, kogo my tu mamy – syknął jeden, a jego kły błysnęły
Jak na komendę odwróciłyśmy się z Is chcąc uciekać albo wzywać pomoc. Byłyśmy jednak w odosobnieniu, ze wszystkich stron otoczone wampirami.
- Ale nam się udało – gadał dalej jeden z wampirów – Aniołek z Wilczkiem na spacerze! – zawołał, a jego towarzysze wybuchli szyderczym śmiechem.

(Isabelle?)

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

- Co by tu opowiadać? Jestem wspaniały i tyle. - zaśmiałem się
Dziewczyna delikatnie mnie szturchnęła uśmiechając się, mówiąc "No weź!".
- Ok, a tak na serio. Nie wiem, uwielbiam się śmiać, niczego się nie boje, a dziewczyny twierdzą że jestem podrywaczem i chamem. Uwielbiam tańczyć i grać. Tańczę dubstep, grać umiem na wielu instrumentach, przeważnie gitarze, perkusji i keyboard'zie. No i oczywiście śpiewam... Dobra, dość o mnie. Teraz ty opowiadaj.

Isabelle?

Od Isabelle-Cd Alissy i Kevin'a

CD Alissy
-Ja też nie. Ale się tym nie przejmuję.-powiedziałam
-Serio?-zapytała
-Jasne. Śpiewam bo lubię-uśmiechnełam się

Ali? Wybacz brak pomysłu


CD Kevin'a
-Isabelle. Miło mi-powiedziałam i również wyciągnęłam rękę
-Cała przyjemność po mojej stronie-odpowiedział nonszalancko
-Dawno przyjechałeś?-zapytałam
-Sczerze? Dzisiaj.-zaśmiał się
-Nowy wilkołak?-zapytałam
-Skąd wiesz?-zapytał
-Takie rzeczy się wie. Odpowiesz coś o sobie?-zapytałam uśmiechając się perliście

Kevin?

Od Kevin'a-Do Isabelle

Całe niebo było pokryte chmurami.
Chodziłem sobie po mieście. Byłem nowy i jeszcze nikogo nie znałem. W pewnej chwili zobaczyłem dziewczynę stojącą samotnie. Podszedłem do niej. Oparłem się o skrzynkę pocztową.
- Witaj piękna. Może dasz się namówić na kawę? - zacząłem ją podrywać
Delikatnie się posunąłem, na skutek tego skrzynka się otworzyła, a moja ręka do niej wpadła. Dziewczyna zaczęła się śmiać. Zabrałem rękę i uśmiechnąłem się do niej.
- A więc jak?
- Z chęcią. - w końcu odpowiedziała
- Kevin. - powiedziałem podając jej rękę

Isabelle?

Od Lizz-Cd Artura

- Lizz. - powiedziałam, również wystawiając do niego rękę
Po chwili poczułam ogromny ból w brzuchu. Złapałam się za brzuch i delikatnie ugiełam.
- Co jest? - zapytał
- Od kilku dni nic nie piłam.
- To może, małe łowy? - zagadnął
- Z ogromną przyjemnością. - powiedziałam, delikatnie podnosząc kącik ust

Artur?

Od Alissy-Cd Isabelle

- Czy ja wiem.... - wzruszyłam ramionami, czerwieniąc się znowu - Wygrałam pare konkursów....
- No to jestem ciekawa co mi jutro zaśpiewasz - zaśmiała się Is - Może stworzymy duet i damy koncert w mieście...? - rozmarzyła się
- Zobaczymy, ale... - zawachałam się
- Ale?
Spuściłam wzrok i szepnęłam:
- Ja....raczej nie jestem w tym dobra....

(Isabelle?)

Od Artura-Cd. Lizz

-Co wampirzyca robi w takim miejscu?- zapytałem mierząc ją wzrokiem
Dziewczyna wzdrygnęła się. Czyżby nie wyczuła, że też jestem wampirem? Nie czekając na odpowiedz, złapałem ją za rękę i wyciągnąłem na zewnątrz. Chmury na niebie, idealna pogoda.
-Emmm... też jesteś wampirem?- zapytała nieśmiało
-Nie, yorkiem... oczywiście, że wampirem- mruknąłem- nie powinnaś być taka zdziwiona
-Po prostu dopiero co się tu znalazłam i...
-I nie znasz nikogo. Znam to. Też jestem tu od niedawna. Artur- wyciągnąłem do niej rękę

<Lizz?>
niedziela, 9 lutego 2014

Od Isabelle-Cd Alissy

-Ja też. Mam w domu zestaw do karaoke. Wpadniesz jutro do mnie i sobie pośpiewamy-zaproponowałam
-Serio? Fajny pomysł-stwierdziła
-A masz jakieś osiągnięcia wokalne?-zapytałam

Ali?

Od Lizz-Do Artura

Samotnie wędrowałam od miasta do miasta, nie zatrzymując się nigdzie. Byłam błąkającą się duszą bez jakiego kol wiek celu w życiu. Nie miałam pracy, domu czy bliskich. Od kilku dni nie miałam w ustach, chodź by kropli krwi, przez co byłam jak tykająca bomba.

Szłam ponurą ulicą, z zwęszoną głową. Zastanawiałam się nad własnym celem bycia. Idąc tak kopałam jakiś kamyk, nie zwracając uwagi na drogę. W pewnym momencie potrąciłam jakiegoś kolesia. Rozdawał ulotki. Zdenerwowana syknęła, ukazując swoje kły. Chłopak wyrzucił wszystkie ulotki do góry, po czym sam zaczął uciekać. Złapałam jedną z ulotek. W mieście urządzili imprezę. Postanowiłam się na nią wybrać. Bez chwili zwłoki - trochę niechętnym krokiem - ruszyłam do wyznaczonej lokacji. W środku było pełno ludzi. Wszyscy tańczyli. Rozejrzałam się. Zauważyłam chłopaka, "podpierającego ściany". Miał czarne włosy i siedział w kapturze. Wyczuwałam w nim coś niezwykłego. Podeszłam do niego. Była chwila milczenia, lecz po chwili chłopak zagadał dość niepewnie:
- Hej
- Cześć

Artur?

Od Alissy-Cd Isabelle

- Proszę kawę mrożoną - odpowiedziałam z uśmiechem
Kelnerka skinęła głową i poszła na zaplecze.
- Zadomowiłaś się już? - zagadnęła Is
- Trochę - przyznałam - Poznałam nawet parę fajnych miejsc
- Jakich?
- Kino, biblioteka, studio muzyczne....
- Śpewasz? - zagadnęła
- Czasami - mruknęłam zawstydzona

(Is?)

Od Isabelle-Cd Alissy

Poszłyśmy do mojej ulubionej kafejki. Usiadłyśmy przy stoliku a kelnerka podeszła do nas z zapytaniem o zamówienia
-Ja poproszę latte machiato. A ty,Ali co bierzesz?-zapytałam

Ali? Nie musisz pisać całego imienia. Wystarczy Is

Od Alissy-Cd Isabelle

Usiadłyśmy w środkowym rzędzie. Zaczęły się reklamy, a potem film. Siedziałyśmy, śmiejąc się z komedii i wymieniając porozumiewawcze spojrzenia. Po filmie wyszliśmy na zewnątrz i zaprosilam dziewczynę na kawę żeby trochę pogadać.

(Isabelle?)

Od Isabelle-Cd Allisy

Przebrałam się i wzięłam portfel. Wyszłam z domu do pobliskiego kina. Alissa już tam czekała
-Hej. Mogę ci mówić "Ali"?-zapytałam
-Jasne-odpowiedziała z uśmiechem
-Dobra. Chodź,bo wykupią bilety-powiedziałam i weszłyśmy do kasy. Kupiłam bilet dla siebie a Ali dla siebie. Weszłyśmy do sali kinowej.


Ali?
niedziela, 2 lutego 2014

Od Alissy-Cd. Isabelle

- Cześć Isabelle – powiedziałam przyjaźnie – Nie chciałabyś wyjść do kina?
- Z przyjemnością – odpowiedziała – O której?
- Film zaczyna się za dwie godziny, więc spotkajmy się o 15.00 żeby zdążyć kupić bilety
- Ok – przytaknęła – Do zobaczenia

(Isabelle?)

sobota, 1 lutego 2014

Od Isabelle-Cd Alissy

-Nie ma sprawy. Tu masz mój adres i numer telefonu. Jakbyś chciała iść do kina albo na kawę,zadzwoń-uśmiechnełam się i dałam dziewczynie karteczkę
-Dzięki-odpowiedziała. Ja odwróciłam się i poszłam na miasto. Pochodziłam trochę po galeriach a potem poszłam do domu. Wtedy zadzwonił telefon. To Alissa
-Słucham-powiedziałam a głos w słuchawce powiedział:

Alissa? xD

Obserwatorzy

Layout by Yassmine