W głowie mieszała mi się złość z rozpaczą. Złość przez to,że nie biegłam za nimi i rozpacz że nie pomogłam Alissie
. Wtedy ją zobaczyłam. Wstałam i pobiegłam do niej
-Alissa! Nic ci się nie stało!? Jak uciekłaś? Przepraszam że tak słabo cię broniłam-powiedziałam i przytuliłam ją
Alissa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz