- Wszystko w porządku – przyznałam – A ty nie… - urwałam, bo poczułam dziwny niepokój jakby przeczucie, a moment później kątem oka wyłapałam ruch za plecami dziewczyny – Uważaj! – krzyknęłam i popchnęłam Is
Wilkołaczka upadł na bruk, a wampir, który próbował ją zaatakować zwrócił się ku mnie. Rzucił się na mnie z wyszczerzonymi kłami, ale nie zdołał mnie pochwycić gdyż wzbiłam się w powietrze. Rozwścieczony odwrócił się do Is, ale ona stała już w gotowości, blokując drogę ucieczki.
- Czego od nas chcesz? – zapytałam spokojnie
- Nie twój interes Aniołku – odparł szyderczo, ale nie przejęłam się tym zbytnio
- Odpowiadaj – nakazałam stanowczo, używając swojej mocy i hipnotyzując krwiopijcę
(Is?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz