Isabelle zaczeła, biec zostawiając mnie w tyle. Uśmiechnąłem się w myślach, po czym zacząłem biec. Po kilku sekundach byłe już przed wilczycą/dziewczyną. A po chwili już pod drzewem.
Zmęczony usiadłem, pod nim i z powrotem zmieniłem się w ludzką postać. Isabelle zrobiła to samo. Siedzieliśmy tak leżąc. Delikatnie wyciągnąłem rękę na nogę i zacząłem wyklepywać rytm.
Isabelle / sorry, że nie odpisałam wcześniej, ale tak się rozchorowałam że nie miałam siły
Zamiast leżąc powinno być dysząc.
OdpowiedzUsuń