-Co wampirzyca robi w takim miejscu?- zapytałem mierząc ją wzrokiem
Dziewczyna wzdrygnęła się. Czyżby nie wyczuła, że też jestem wampirem? Nie czekając na odpowiedz, złapałem ją za rękę i wyciągnąłem na zewnątrz. Chmury na niebie, idealna pogoda.
-Emmm... też jesteś wampirem?- zapytała nieśmiało
-Nie, yorkiem... oczywiście, że wampirem- mruknąłem- nie powinnaś być taka zdziwiona
-Po prostu dopiero co się tu znalazłam i...
-I nie znasz nikogo. Znam to. Też jestem tu od niedawna. Artur- wyciągnąłem do niej rękę
<Lizz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz