Znalazłam ten rytm. Dołączyłam się do wystukiwania. Razem stworzyliśmy całość. Wtedy Kevin się pomylił i oboje wybuchliśmy śmiechem
-Przegrałeś-powiedziałam z satysfakcją
-Zaraz ty przegrasz-uśmiechnął się i zaczął mnie łaskotać. Przewróciłam się,starając uspokoić ręce Kevin'a. Nagle coś mu nie wyszło i stoczyliśmy się ze wzgórza. Jak to w takich sytuacjach bywa,Kevin wylądował nademną.
-Jak romantycznie-zażartowałam
Kevin? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz