- Użyję na pewno – uśmiechnęłam się – Teraz musiałam poczekać na odpowiedni moment. Gdybym zrobiła to wcześniej oni by się rzucili na ciebie
- Możliwe – przyznała Is, po czym poprosiła – Wracajmy już do domu
Kiwnęłam głową i obie ruszyłyśmy znajomymi uliczkami.
- Ali? – zagadnęła przyjaciółka po kilku minutach napiętego milczenia
- Co jest? – mruknęłam, posyłając jej pytające spojrzenie
(Isabelle? Bardzo przepraszam, że tak długo czekałaś….)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz