- Muszę już wracać. Kuzyni będą się niepokoić
- Do zobaczenia siostrzyczko – powiedział cicho wampir, po
czym ponownie mnie przytulił
Po chwili odsunęłam się od niego delikatnie i razem z Is
opuściłam dom brata. Nawet nie wiedziałam, kiedy zapadła noc….
- Mamy problem – mruknęła Is – Zanim dojdziemy do domu minie
północ…
- Niekoniecznie – uśmiechnęłam się i złapałam przyjaciółkę
za rękę – Is cokolwiek poczujesz nie puszczaj mnie – ostrzegłam – Nie chcę by
coś ci się stało podczas teleportacji
- Dobrze – przytaknęła przyjaciółka
Zamknęłam oczy i skupiłam się na wizji mojego pokoju w domu
kuzynostwa. Po chwili poczułam znajome szarpnięcie i ogarnęło mnie uczucie
lekkiego opadania. Usłyszałam koło siebie cichy krzyk Is i mocniej chwyciłam
jej rękę. Kilka sekund później poczułam pod stopami twardy grunt i otworzyłam
oczy. Byłyśmy na miejscu.
(Isabelle?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz