-Przypomniało mi się-powiedziałam i wyjęłam telefon wybrałam numer do detektywa. Włączyłam na głośnik
-Słucham-odezwał się głos w słuchawce. Był niski i bardzo dojrzały
-Mówi Isabelle Wellington. Czy złapał pan już tego faceta,który nas potrącił?-zapytałam przybliżając głośnik telefonu do twarzy
-Tak. To niejaki Henry Hile-wyjasnił. Zatkało mnie
-He-Henry Hile?-zapytałam z drżeniem w głosie
-Tak. Coś nie tak?-zapytał detektyw
-Nie wszystko dobrze. Do widzenia-powiedziałam i szybko się rozłączyłam
-To ten Henry-zapytał Kevin po chwili
-Tak.-powiedziałam cicho
Kevin? Nutka pikanterii :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz