-To straszne. Och,to dziś jest 3 pełnia w tym półroczu. Będę za pół godziny-powiedziałam i wstałam z kanapy
-Gdzie idziesz?-zapytała
-Do James'a-odpowiedziałam krótko. Zeskoczyłam i w powietrzu zamieniłam się w wilka. Zaczęłam szukać nosem zapachu wampirów. W końcu znalazłam. Był dosyć drażniący. Gdy doszłam do źródła zapachu zobaczylam stary,zaniedbany dwór. Pchnęłam drewniane drzwi,które pod wpływem siły otworzyły się. Ujrzałam kilka wampirów.
-Po co tu przyszłaś,wilkołaczko?-zapytał jeden z nich
-Do Jamesa-powiedziałam a w tej samej chwili obok mnie pojawił się wampir. Przejechał swoim zimnym pazurem po moim ramieniu
-Taka odważna ślicznotka do mnie?-zapytał
-Tak. Ale dlaczego odważna?-zapytałam
-Przyszłaś tu. Nigdy nie gościliśmy u nas wilkołaka a szczególnie czystej krwi. Co cię do mnie sprowadza?-zapytał
-Chciałam porozmawiać o Alissie-powiedziałam. Wampir zatrzymał się
-Co? O tym oczku w głowie rodziców?-parsknął
-James,rodzicie nigdy nie przestali cię kochać. Traktowali ciebie i Alissę na równi,rozumiesz?-zapytałam
-Nie. Zanim ona się urodziła,ja byłem najważniejszy. A jak się urodziła,to wyrzucili mnie z domu-powiedział
-James,oni nadal cię kochają. Jesteś starszym bratem Ali,ona też cię kocha. Zrozum to-odpowiedziałam. Wtedy weszła Ali
Alissa?'
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz