-Chodź,poznasz moich znajomych-powiedziałam i pociągnęłam chłopaka do grupki wilkołaków.
-Isabelle! Kochana,wyglądasz księżycowo-powiedziała Simone
-Ty też wyglądasz cudnie-odpowiedziałam
-A ten przystojny wilczek to kto? Pierwszy raz go widzę-przyznała Juliet
-Kevin. Niedawno się wprowadził. Ale muszę wam przyznać,że gdyby nie on,możliwe że nie stałabym tu dziś z wami-uśmiechnełam się
-Uu. Bohaterek-parsknął Henry,wilkołak,który zadużył się we mnie,ale go spławiłam
-Licz się ze słowami-warknął Kevin
-Spokojnie. Henry,odpuść sobie-powiedziała Simone
-Właśnie. To jest bal-potwierdziła Juliet
-No ok-powiedział i odszedł
-Zatańczymy?-zapytał cicho Kevin
-Pewnie. Przepraszam was-uniosłam kącik ust i poszliśmy w kierunku tańczących par. Położyłam ręce na ramiona Kevin'a a on na moją talię
Kevin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz