Wróciliśmy na bal. Zatańczyliśmy do kilku piosenek.razem z Is podeszliśmy do jej znajomych.
- A, może wyrwiemy się z tąd i skończymy na jakieś piwko? - zaproponowała Simone
- Znam taki jeden dobry bar, jest niedaleko. - powiedziała Juliet ( sorry jeśli źle napisałem )
- O, ja stawiam! - powiedziałem
- To co idziesz z nami Is?
Isabelle przez chwile się wahała. W końcu również się zgodziła.
* Po paru piwach i po paru drinkach *
Dziewczyny pojechały taksówką do domu, zostałem tylko ja i Is. Byłem kompletnie pijany i zaczęłem bredzić, Isabelle mniej wypiła i nie była aż tak pijana.
Is? Dwaj, chcem jakiejś akcji, dramatu czy co tam wymyślisz. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz