wtorek, 8 kwietnia 2014

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

Uśmiechnąłem się.
Będą tak nad Is moje serce podpowiadało mi by w końcu zrobić ten pierwszy krok, lecz umysł zupełnie co innego. Po chwili odepchnąłem się od ziemi, tym samy wstając,a  następnie podałem rękę Is. Dziewczyna wstała korzystając z zaoferowanej pomocy z mojej strony. Przez jakiś czas szliśmy przez las obok siebie w milczeniu, lecz nie dla tego że nie mieliśmy o czym, czy była to niekomfortowa cisza lecz był to taki momęt gdy słowa były zbędne i bez problemu rozumieliśmy się bez nich. W pewnej chwili nie pewnie złapałem ją za jej delikatna dłoń. Nie odtrąciła jej, tylko delikatnie się zarumieniła i uśmiechnęła.

Is?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Layout by Yassmine