Odebrałam torbę z suknią
-Za garnitur płacę ja-powiedziałam stanowczo i wyszliśmy ze sklepu. Niedaleko nas był sklep z garniturami. Weszliśmy do niego a rozejrzałam się dookoła. Po chwili miałam już kilka garniturów.
-Naprawdę mam to wszystko przymierzyć?-zapytał
-No pewnie że tak-zaśmiałam się podając mu wieszaki.Chłopak wszedł do przebieralni obładowany ciuchami. Po chwili wyszedł
-Co powiesz?-zapytał wychodząc w pierwszym
-Dalej-podniosłam lekko kącik ust
Kevin?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz