Zrobiło mi się słabo.
-A..ale jak to amnezję?-zapytałam ocierając już wypływające łzy
-To rzadko występuje,ale jednak się zdarza.-powiedział doktor. Nie wiedziałam co zrobić.
-I nie odzyska pamięci?-zapytałam
-Jeśli zobaczy kilka miejsc,które są bliskie jego sercu,jest 10% szans,że pamięć wróci-powiedział lekarz
-To mnie pan pocieszył!-krzyknęłam i podeszłam do okna.
-Kim kolwiek jesteś,nie płacz-powiedział Kevin
-Jak mam nie płakać? Najpierw nasze niemiłe spotkanie z wam....wamfilami(czyli ludzie,o zdolnościach paranormalnych,wymyśliłam to słowo,więc nie ma go na Wikipedii),potem bójka na balu,wypadek,w którym straciłeś pamieć i nawet mnie nie pamiętasz.Twoim zdaniem to mało powodów do płaczu?-zapytałam.Chłopak wzruszył ramionami i zaczął się pakować.Wyszłam z nim przed szpital
-Dowiem się kim jesteś?-zapytał w końcu
-Isabelle Wellington,twoja dziewczyna-powiedziałam
-Dziewczyna? Ja mam dziewczynę?-zapytał
-Tak.Chodź,pokażę ci pewno miejsce-powiedziałam i wsiadłam z nim do auta.Zawiozłam go nad wodospad,gdzie uratował mi życie
-Pamiętasz?-zapytałam pokazując mu widoczek
Kevin? Troszkę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz