-Pewnie,ale to tak szybko.Musimy iść jeszcze do fryzjera-uśmiechnęłam się
-Naprawdę?-zapytał
-Tak. No chodź,widziałam po drodze kawiarenkę-powiedziałam i poszliśmy do coffie-baru.Zamówiłam sobie espresso. [...]Po wypiciu kawy poszliśmy do fryzjera
-Dzień dobry.W czym mogę pomóc?-zapytała fryzjerka gdy weszliśmy
-Mamy dosyć ważny bal.Mój....kolega potrzebuje stosownej fryzury do garnituru a ja do pastelowej sukni-wyjaśniłam.Pani uśmiechnęła się
-Damy radę.Może najpierw pani-powiedziała i wskazała na mnie. Kiwnęłam potwierdzająco głową i zaczęła się moja metamorfoza
-I jak wyglądam,Kevin?-zapytałam po skończonym "zabiegu"
Kevin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz