Z powrotem wróciliśmy na bal. Skierowaliśmy się w stronę jej znajomych, lecz w ostatniej chwili odciągnąłem ją na bok.
- Emmm... O co chodzi? - zapytała zdziwiona
- Wiesz...
- Jeśli chodzi o moich znajomych, to ni...
- Nie chodzi o nich...
- A więc?
- Na dziedzińcu. To jest dla mnie bardzo ważne: Jesteś pewna, że nic nie słyszałaś? - zapytałem patrząc jej prosto w oczy
Dziewczyna uniknęła kontaktu wzrokowego.
- A więc jednak coś słyszałaś. Proszę, powiedz co...
Is?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz