sobota, 12 kwietnia 2014

Od Kevin'a - C.D. Isabelle

Zaraz po skoku Is, wampir bezsilnie upadł na ziemie.  Natychmiast podbiegłem do dziewczyny. Leżała nieprzytomna pod ogromnym kamieniem. Podbiegłem do stawu i nabrałem wody w ręce, następnie podbiegłem do Is i delikatnie ją nią oblałem. Lecz to nie poskutkowało. Ostrożnie wziąłem ją na ręce i skierowałem się w stronę swojego domu.

* Po dotarciu i wejściu do domu *

Zatrzasnąłem drzwi za sobą, a następnie - wciąż niosąc na rękach Is - zabrałem ją na górę, do swojej sypialni. Ułożyłem ją na łóżku a następnie delikatnie przykryłem kocem. Szybko zadzwoniłem do pobliskiej przychodni.
- Halo?
- Tak? Imię?
- Kevin Smith.
- Jest pan pełnoletni?
- Tak.
- Adres?
- Wilcza 27/69.
- Dobrze, o co chodzi.
- Dziewczyna straciła przytomność. Potrzebuje aby ktoś natychmiast tu przyjechał.
- Niestety na Wilsona wybuchł pożar nie ma kto do pana przyjechać.
Warknąłem
- A przynajmniej jakaś konsultacja?
- Niech pan poczeka...
Po Chwili w słuchawce usłyszałem męski głos.
- Dzień Dobry, co się stało?
- Moja przyjaciółka walnęła w kamień, i straciła przytomność.
- Od jakiego czasu?
- Mniej więcej od około godziny.
- Sprawdzał pan puls oraz bicie serca?
- Tak jest w normie.
- Dobrze, a więc teraz trzeba jedynie czekać. Co jakiś czas sprawdzać puls i bicie. Najlepiej aby przyłożyć  lód w miejsce uderzenia.
- Dobrze, dziękuje.
- Acha, jeszcze jedno. Gdy pacjentka się obudzi proszę o dopilnowanie aby poleżała później jakiś czas i nie wstawał nawet na chwile z łóżka.
- Dobrze, dopilnuje.
Po skończonej rozmowie, przyniosłem z kuchni lód i przyłożyłem do czoła Is.
Przez całą noc, siedziałem przy niej i co chwile sprawdzając puls i bicie. Nie zmrużyłem oka przez caluteńką noc.

Isabelle?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Layout by Yassmine